08.09.2014

'Piękna katastrofa' Jamie McGuire



'Piękna katastrofa' to kolejna książka z nurtu New Adult, którą miałam okazję przeczytać.Wszystkie charakteryzują się pewną schematycznością, której nie uniknęła także ta książka. Każda ma jednak w sobie taki element, który odróżnia je od innych książek tego gatunku. Nie inaczej było z tą książką. 

Abby jest typem grzecznej uczennicy, ubranej najczęściej w sweter i nie zwracającej na siebie zbytniej uwagi. Travis to uosobienie wszystkiego czego Abby stara się unikać. Zarabia on na nielegalnych podziemnych walkach i jest największym podrywaczem na całej uczelni. Dziewczyna stara się być odporna na jego uroki ale mimo wszystko coś ją do niego przyciąga. Nawiązuje się nimi nić przyjaźni, która zostanie jednak wystawiona na próbę kiedy Travis proponuje jej zakład: jeśli ona wygra, on będzie wstrzemięźliwy przez miesiąc, jeśli on to Abby będzie musiała mieszkać z nim przez miesiąc. Zderzenie dwóch tak różnych osobowości zdaje się być katastrofą. 
Abby była dość ciekawą postacią, zdecydowanie jedną z lepszych postaci kobiecych w NA. Dla otoczenia sprawiała wrażenie delikatnej i słabej, ale trudna przeszłość ukształtowała z niej silną osobę. Czasami jednak była zbyt niezdecydowana, zmieniała zdanie w ciągu 5 minut skacząc od jednej decyzji do drugiej. Travis natomiast to według mnie najbardziej irytujący bohater tego gatunku. Już pogodziłam się z faktem, że każdy główny męski bohater w NA jest zabójczo przystojny, ma tatuaże, sześciopak i jest bogiem seksu. Ale to jaki zaborczy i wybuchowy był, także w stosunku do Abby przelało czarę goryczy. Nie wspominając o fakcie, że cały czas nazywał Abby per Gołąbeczek. Bryyy. 
Związek tych dwojga to polega na nieustannych kłótniach, godzeniu się, ponownym kłóceniu, odejściach Abby od Travisa i jej powrotach. I tak w kółko. Między bohaterami jest iskra, ale pożar jaki ona wywołuje zagraża nie tylko ich związkowi ale także najbliższym im ludziom. Oboje się zmieniają dla tej relacji: ona ściąga maskę grzecznej uczennicy i kawałek po kawałku poznajemy jej przeszłość. Travis z bawidamka i uwodziciela staje się oddanym chłopakiem, choć czasem jego działania zdają się być zbyt brutalne. 
Tempo akcji było dość dobre. Już sam początek książki wciąga, w połowie akcja trochę się dłuży. Ostatnie 50 stron czyta się już na jednym tchu. Oprócz głównego wątku miłosnego jest wątek przeszłości Abby, moim zdaniem dość dobrze napisany i rozbudowany. Podobał mi się także motyw podziemnych walk, które dodały trochę brutalności powieści. 
Książka sama w sobie nie jest zła. Zabrakło w niej paru spajających elementów i mniej oklepanych schematów. Styl autorki mógł być trochę lepszy, ale mimo wszystko książkę czytało się szybko i bez zgrzytów. Na minus książki przemawia natomiast okładka, która moim zdaniem jest po prostu brzydka. Jak na powieść NA była ona całkiem przyzwoita i mimo, że gatunek ten już mi się trochę przejadł to nie żałuję czasu spędzonego na jej przeczytanie. 

Ocena: 6/10

2 komentarze:

  1. Ze wstydem przyznam, że ja, nałogowa książkohoiczka, nie czytałam jeszcze żadnej książki w gatunku NA. Może zacznę od tej? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początek mogę Ci polecić 'Tak blisko' i 'Hopeless' :)

      Usuń