02.01.2015

'Bezmyślna' S.C. Stephens


Kierra i Denny są parą od dwóch lat i właśnie przeprowadzili się do Seattle. On dostał tu staż w renomowanej agencji reklamowej, ona, nie chcąc się z nim rozstawać, postanawia opuścić swój rodzinny dom i wyjechać wraz z nim, Zamieszkują u przyjaciela Denny'ego z czasów gimnazjum, Kellana, który jest członkiem miejscowej kapeli rockowej i ulubieńcem kobiet. Kierra, mimo że kocha swojego chłopaka, nie jest odporna na urok i seksapil swojego nowego współlolkatora. Ich relacje zacieśniają się podczas nieobecności Denny'ego, który wyjeżdża na dwa miesiące. Samotna i nieszczęśliwa Kierra coraz częściej szuka pocieszenia w ramionach Kellana, aż w końcu jedna noc zmienia wszystko.

'Bezmyślna' to autorski debiut S.C. Stephens i trzeba przyznać, że temat jaki wybrała był dość ryzykownym posunięciem. Zdrada ukochanej osoby i konsekwencje z tym związane nie są łatwe do opisania; trzeba się dobrze wczuć w emocje bohaterów i zrozumieć ich postępowanie. 

Kiery, jako głównej bohaterki i narratorki powieści, nie polubiłam już od samego początku. I  nie wynika to tylko z faktu, że dopuściła się zdrady ale tego, że była strasznie nijaka. Gdyby przeanalizować książkę pod kątem tego jak wyglądał jej dzień, okazałoby się, że nie ma ona żadnych zainteresowań, jej dzień ogranicza się do spania, pracy i pójścia na zajęcia. Wiem, że może ten argument nie jest zbyt ważny, ale lubię gdy bohaterowie mają jakieś zainteresowania, posiadają jakąś cechę, która odróżnia ich od innych bohaterów książkowych. 

Kellan i Denny są różni ale jednocześnie podobni do siebie. Oboje są przystojni i seksowni. Łączy ich pewna tajemnica z przeszłości, która nie pozwala Kallenowi zranić Danny'ego. Kellan to kobieciarz, który wie czego chce i zawsze to dostanie. Danny natomiast jest bardzo pracowity i oddany swojej dziewczynie, jednak jego postać trochę zagubiła się w powieści przez co robi on za tło dla Kierry i Kellana. 

O wiele lepiej w powieści wypadają drugoplanowe postacie, w szczególności Anna, siostra Kierry, oraz Griffin, który jest członkiem kapeli Kellana. Anna jest bardzo przebojowa, mówi co myśli i jest o wiele rozsądniejsza od swojej siostry. Griffina polubiłam za jego cięte uwagi, bywa trochę zboczony ale dogadałabym się z nim bez problemu. 

Zdrada, jak już wspomniałam wcześniej, to temat trudny. Kierra miota się w swoich uczuciach, skacząc z jednego kwiatka na drugi. Stara się utwierdzić samą siebie, że nie czuje nic do Kellana, ale kiedy ten chce odejść ona nie pozwala mu na to i zmusza żeby został. I tu się nasuwa pytanie: po co? Tytuł książki jest więc idealnym określeniem dla Kierry i sięgając po tę książkę trzeba to mieć na uwadze. 

To co początkowo może przerażać w powieści to jej objętość, prawie 600 stron. I moim zdaniem. o jakieś 200-300 za dużo. Książka zawiera dużo niepotrzebnych opisów sytuacyjnych, często powtarzających się. Zapychają one tylko powieść, rujnują jej dynamikę i spowalniają akcję. Przeszkadzają także minimalne braki językowe i zachowania bohaterów, które są niezwykle irytujące (potok łez co 2-3 strony i zaczerwienione policzki głównej bohaterki na praktycznie każdej). 

Zabrakło trochę realizmu w tej powieści a instynktowne działania bohaterów nie zawsze przynosiły zamierzone skutki. Jeśli jednak lubicie książki New Adult to ta książka was nie zawiedzie. Czyta się ją dość szybko i  bez zbędnego angażowania się w historię jest więc idealna na wieczór, kiedy chcemy się zrelaksować. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz