09.01.2015

Błędne koło - 'Swobodna' S.C. Stephens

'-Kellan ... ty się boisz? - szepnęłam mu do ucha. - Dlaczego? Przecież Ty się nigdy nie boisz.
-To nieprawda. Nie ma chwili żebym się nie bał.'

Kellan i Kiera tworzą, na pierwszy rzut oka, szczęśliwą parę. Jednak ich związek, powstały na zdradzie, obarczony jest bolesną przeszłością i kłamstwami. Zakochani starają się odbudowywać na nowo zaufanie do siebie. Ich wspólne plany przerywa trasa koncertowa, w którą ma wyruszyć zespół Kellana. Kilkumiesięczna podróż po Stanach okaże się czasem próby dla ich związku. Czy wytrwają w swoich uczuciach czy czeka nas powtórka z rozrywki z i Kiera znowu namiesza w męskich sercach?
Ociągałam się z lekturą tej książki, pierwsza część nie była specjalnie zachwycająca a czytanie kolejnych 600 stron słabego romansidła jakoś nie zachęcało do sięgnięcia po nią. Jednak skoro powiedziało się 'A' to trzeba powiedzieć i 'B'.

Tak jak już napisałam w pierwszym akapicie, Kellan i Kiera są parą i wszystko zdaje się zmierzać we właściwym kierunku. Czy jednak na pewno? Nie wiem czemu, ale jakoś nie mogłam się przekonać do tej pary. Niby w sobie zakochani i tak dalej, ale czegoś mi w ich uczuciu brakowało - według mnie opiera się ono głównie na 'miłości cielesnej' (jak to brzmi :D). Mało w tej miłości samych uczuć, a za dużo namiętności. Krótko mówiąc, są zbyt napaleni na siebie, abym mogła to uznać za coś szczerego i prawdziwego.

Co do samych bohaterów. Kiera, doświadczona już trochę w sprawach uczuciowych, nadal zdaje się być mentalną nastolatką z szalejącymi hormonami. Nie potrafi myśleć racjonalnie, a zamiast kierować się głową daje się ponieść emocjom i przeczuciom. Nie byłaby to wielka różnica, gdyby książkę zatytułowano 'Bezmyślna II'. Kellan jest bardziej znośny, choć trzeba przyznać, że stracił on trochę zadziorności na rzecz pantoflarswa.

Po fabule można zauważyć, że jest kalką tej z 'Bezmyślnej' - sielankowy początek, nagły wyjazd ukochanego i samotność Kiery. Zirytowało mnie to bo bałam się, że dalej historia potoczy się podobnie. Autorce zabrakło trochę wyobraźni jak poprowadzić fabułę, W efekcie na 600 stronach ważnych wydarzeń, czyli takich, które rzeczywiście wniosły coś ważnego do fabuły, jest jak na lekarstwo a przeważają, podobnie jak w pierwszym tomie, niepotrzebne zapychacze, które tylko przeszkadzają w czytaniu.

Miałam nadzieję, po opiniach czytelników, że ta część będzie lepsza od poprzedniej. Być może podeszłam do tej książki ze zbyt negatywnym nastawieniem, ale nie zmieni to mojej opinii, że ta seria jest po prostu słaba. Zbyt płascy i małowymiarowi bohaterowie (jedynie Anna i Griffin się tu wyróżniają, choć ich postacie momentami popadały w skrajność), akcja która ciągnie się jak guma przyklejona do buta i mała ilość inwencji twórczej autorki sprawiły, że oceniłam ją gorzej, niż tom I.

Nie wiem czy mam wam polecać tą książkę. Jeśli czytaliście 'Bezmyślną' możecie sięgnąć po nią z ciekawości, jeśli oczywiście nie przeraża was jej opasłość. Jeśli natomiast szukacie dobrej książki YA/NA radziłabym wam nie sięgać po tą pozycję, bo być może zniechęci was ona po sięgnięcia po inne.

Brak komentarzy

Prześlij komentarz