06.02.2015

Odnajdując szczęście - 'Losing Hope' Colleen Hoover

"Nie zasługuję na nią. Nie zasługuję na zrozumienie z jej strony i z pewnością nie zasługuję również na uczucia, które we mnie wywołuje."

Colleen Hoover zdolną pisarką jest. Trzeba to przyznać i nie można tego podważyć. Mimo, że od jej debiutu minęły niecałe 3 lata zaskarbiła sobie ona serca czytelników historiami o trudach życia i sile miłości. Już sam fakt, że w Polsce jej książki wydają sukcesywnie dwa różne wydawnictwa o czymś świadczy. 

Nie chcę streszczać fabuły bo nie ma to sensu - ci co czytali wiedzą o co chodzi, a dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji będzie to zbyt duży spoiler. Jeśli czytaliście 'Hopeless' to na pewno znacie już Sky i Holdera - dwójkę młodych ludzi, mniej lub bardziej doświadczonych przez los, których połączyło uczucie. Wtedy poznaliśmy wydarzenia z perspektywy Sky. W 'Losing Hope' to Holder jest narratorem historii, która miała miejsce w poprzedniej książce. Nie łudźcie się jednak, że dostaniecie idealną kalkę, każdy fragment zdanie po zdaniu napisany jedynie z perspektywy innej osoby. W tej historii dostaniecie wgląd, przede wszystkim, w przeszłość Holdera przed poznaniem Sky.

Zaskoczyła mnie ta książka, nawet nie zdajecie sobie sprawy jak bardzo. Nie wiem czego się spodziewałam, ale muszę przyznać, że nie zawiodłam się. Jak już wspomniałam to Holder jest tym razem narratorem w tej historii i zdecydowanie widać różnicę w tym jak 'Hopeless' wyglądało pod względem narracji. Holder jest chłopakiem, do tego osiemnastoletnim więc nie w głowie mu Hot Wingsy czy Gwiezdne Wojny, ale dziewczyny i chęć przywalenia komuś w pysk. Tak moi drodzy, Holder ma charakterek i muszę przyznać, że początkowo się tego trochę przeraziłam. Nie uważałam go oczywiście za wcielenie dobra, ale widać, że do ideału mu daleko. Trzeba tu jednak przyznać, że chłopak nieźle sobie radzi jako narrator i potrafi ubrać swoje uczucia w słowa. 

Bardzo dużą część tej historii stanowią listy, pisane przez Holdera do swojej siostry. Dzięki temu omijamy część mniej istotnych wydarzeń, a skupiamy się na tych ważniejszych. Tu trzeba zaznaczyć, że Sky pojawia się w książce dopiero około setnej strony, więc zmieszczenie w 250 stronach tego co było całą osią fabuły w 'Hopeless' wymagało pewnego obejścia 'na około'. Korespondencja do Livie była studnią, do której Holder wlewał swoje uczucia, wątpliwości i żale. I nie odnosiły się one jedynie do Sky, ale także do siostry chłopaka. Bo o to właśnie chodzi w tej historii - o pokazanie, jak silna może być miłość do siostry czy brata i jak trudno czasami pogodzić się z faktem, że ktoś odszedł, pozostawiając pytania bez odpowiedzi. To historia o wybaczaniu - inna niż w pierwszej części, ale równie mocno oddziałująca na czytelnika i wyzwalająca w nim skrywane dotąd emocje. 

Czytanie tych dwóch książek, opowiadających pozornie o tym samym, dało mi do myślenia na temat tego na co zwracamy uwagę podczas lektury. 'Hopeless' to był rollercoaster, prawdziwa kolejka górska, która targała czytelnikiem, nie dając mu ani chwili wytchnienia. Skupiamy się na historii w samej w sobie, strona po stronie odkrywamy tragiczną przeszłość. W 'Losing Hope' jest inaczej - to emocje grają tu główną rolę, nie skupiamy się na historii, którą już dobrze znamy. Płyniemy po cichym i spokojnym morzu uczuć, a z każdym ruchem wioseł coraz bardziej utwierdzamy się w przekonaniu, że ta książka nie da o sobie zapomnieć.

Nie jest to opowieść perfekcyjna, czy taka o której będzie się opowiadało na lekcjach w szkole. Wystarczający jest fakt, że potrafi ona dotrzeć do czytelnika i pozostać w jego sercu i myślach.

Nie wiem jak Colleen Hoover to robi, ale za każdym razem kiedy czytam jej książkę cierpię na tzw, kaca książkowego. I dobrze mi z tym. Gorzej jednak, kiedy nie potrafię się odnaleźć w sobie i całymi dniami rozmyślam nad daną powieścią, Czekam więc z niecierpliwością na kolejne pozycje pani Hoover a was z całego serce zachęcam do sięgnięcia po 'Loosing Hope'. Nie będziecie tego żałować. 

PS: Jeśli myślicie, że jedna książka to za mało to mam dla was dobrą informację. Wraz z 'Losing Hope' otrzymacie kod na darmowego e-booka 'Szukając Kopciuszka'. 

Brak komentarzy

Prześlij komentarz